PKO BP, czyli do 3 razy sztuka?
maj 7, 2009 Przykłady naruszeń
Administrator Danych Osobowych ma obowiązek dołożyć wszelkich starań w celu zabezpieczenia procesu przetwarzania danych osobowych. Jednak nie zawsze i nie wszędzie proces przetwarzania tych danych jest poprawnie wykonywany. Dobrym przykładem jest bank PKO BP o którym wspominałem jakiś czas temu we wpisie Monitory tyłem do okna? .
Myślałem (o ja głupi), że raz zwrócona uwaga załatwi sprawe do końca. Tym czasem myliłem się…
Zrobiłem regulaminowy “w tył zwrot” i spacerkiem udałem się do lokalnego dziennika, jakim jest “Kurier Poranny“. Niestety, p. dzienikarka, chyba nie do końca rozumiała o co chodzi w uodo, bo bradziej interesowało ją, czy mam konto w owym banku i co się stanie jak ktoś przeczyta służbowe maile. Coś tam popisała w kajeciku, wzięła numer telefonu i powiedziała, że jak kierowniczkę to zainteresuje, to się odezwą. No tak – nie byłem czlowiekiem zgłaszającym wysypany piasek, czy błąkającego się psa. Nie była to też afera z prezydentem w roli głównej. Bąkałem coś o złamaniu jakieś ustawy i rozporządzenia, ale kto by się tam przejmował. :)
Poszedłem więc znowu do p. dyrektora banku PKO BP przy Rynku Kościuszki i po grzecznym pokłonieniu się, zapytałem, czy mnie poznaje :) Pan dyrektor grzecznie zasłonił okno i obiecał, że trzeci raz nie będę musiał do niego przychodzić.
Konkluzja? Nigdy nie będzie dobrze, jeżeli złamanie uodo traktowane będzie jako niska szkodliwość czynu.
| Mentis.pl |
Tags: Kurier Poranny, pko bp, uodo
Czerwiec 17th, 2009 at 15:34
:) Muszę powiedzieć, że twardy z Ciebie zawodnik. To zdarzenie przypomniało mi o czymś, co mnie się “przytrafiło”, ale w mojej historii straszono mnie Policją za zainteresowanie bezprawiem :)
Czerwiec 21st, 2009 at 08:24
Twardy, nie twardy, ale czasem trochę rozrywki się przydaje. :)
Smuci mnie fakto totalnego olania problemu przez gazetę – ich raczej intereuje, kto kogo, albo jak jest już wielka afera…
Cieszę się, że powstał kolejny blog poświęcony uodo… mam nadizeję, że wytrzymasz :)